Uzależnienie od telefonu – czyli fonoholizm – jak mu zapobiec?

image

Nasz siedmioletni syn opowiada nam, że na korytarzu szkolnym spotyka kolegów, którzy nie mogą oderwać oczu od ekranu swojego telefonu. Następnie syn pyta nas, czy może zabrać z sobą do szkoły tablet. Staram się racjonalnie wytłumaczyć synkowi, że urządzenia elektroniczne są po to, aby służyły przede wszystkim nam, a nie komuś innemu. Z drugiej strony sama jak niewolnik śpieszę z telefonem do ładowarki, podłączam go do gniazda, żeby się naładował. W końcu telefon jest dla mnie ważny. Każdego dnia wyczerpuje mi się do cna. W końcu cały czas łącze się z Internetem, przeglądam kolejne artykuły, opisy, wiadomości, ciągle coś na nim sprawdzam, czytam, przewijam strony itd. Świadoma tego wszystkiego, jak funkcjonuje i co się ze mną dzieje, zadaje sobie pytanie: czy ze smartfonu można korzystać racjonalnie? Czy można dać swoim dzieciom dobry wzór i nauczyć ich tego samego?

Fundacja o nazwie Dbam o Mój Z@sięg podjęła problem korzystania w telefonu w ogólnopolskich badaniach. Analizując wyniki tych badań, zwróciłam uwagę na kilka ważnych zagadnień.

Po pierwsze prawie 85% badanej młodzieży zadeklarowała, że zna dobrze przynajmniej jedną osobę, która nałogowo korzysta z telefonu komórkowego. Po drugie, 22,7% badanych uważa, że ma problem z uzależnieniem od smartfona. Młodzi aż w 80% są zdania, że nauczyciele prowadzący lekcje korzystali z telefonu w celach prywatnych. Po trzecie, ponad 60% młodych ludzi uważa, że w ich domach nie ma żadnych zasad, regulujących korzystanie ze smartfonu i internetu. Każdy korzysta jak chce. Ponadto 13,5% rodziców daje przyzwolenie swoim pociechom na używanie telefonu dłużej w celu załatwienia pilnych, zaległych spraw.

Ustalenie zasad korzystania z telefonu – trzy etapy

Fundacja Dbam o Mój Z@sięg proponuje trzy-etapowe przygotowanie do ustalenia reguł korzystania z telefonu. Pierwszy etap to dokonanie diagnozy aktualnego stanu, drugi - zmiana dotychczasowego myślenia, a trzeci - konsekwentne przestrzeganie przyjętych zasad.

Diagnoza dotychczasowego stanu korzystania z telefonu

Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy widzimy takie obszary w naszym codziennym funkcjonowaniu, w których chcielibyśmy wykorzystać nowoczesne urządzenia komunikacyjne w inny niż dotychczas sposób. Należy spisać je na kartce i odpowiedzieć sobie, w jakich sytuacjach, porach dnia korzystanie z tych urządzeń negatywnie wpływa na naszą pracę, w przypadku dzieci – na naukę i kontakty z innymi ludźmi.

Takich sytuacji jest dużo. Szokujące jest np. to, że ponad 33% młodych ludzi przyznaje się, że korzysta z telefonu podczas posiłku z bliskimi, rodziną. Prawie połowa nie wyobraża sobie pójścia spać i wstania z łóżka bez telefonu blisko siebie. Telefon musi być cały czas pod ręką. Zachowania te bez wapienia wskazują na nadużywanie, a nawet uzależnienie od smarfona. Staje się on jak człowiek równoprawnym uczestnikiem naszego życia, towarzyszy nam podczas jedzenia, spotkań towarzyskich, na spacerze, w kinie i teatrze, słowem – wszędzie, gdzie jesteśmy, jest z nami nasz telefon.

Mówiąc o symptomach fonoholizmu, sama uświadamiam sobie, że jestem uzależniona. Słysząc np. dźwięk telefonu albo nadchodzącej wiadomości, rzucam czynność, którą się zajmuje i patrzę szybko na ekran telefonu, sprawdzam kto dzwoni albo od kogo nadszedł sms/mms.

Zmiana dotychczasowego myślenia

Nie jesteśmy niewolnikami nowych mediów. Trzeba głęboko uświadomić sobie, że mamy prawo i możliwość kontrolowania zarówno czasu używania telefonu, miejsce, gdzie z niego korzystamy i sposoby korzystania. Niestety, codzienność pokazuje, że sami często rezygnujemy z tego prawa do wolności. Poddajemy się emocjom, reagujemy zbyt impulsywnie, natychmiast, gdy ktoś akurat do nas dzwoni, wysyła wiadomość albo gdy pada nam bateria w smartfonie. Nie musimy się tak zachowywać. To trzeba sobie dobitnie uświadomić. Sytuacje te dokładnie opisane zostały w artykule, dotyczącym cyfrowego detoksu.

Konsekwentne przestrzeganie nowych reguł korzystania z telefonu

Warto stworzyć sobie takie zasady, które będą możliwe do przestrzegania. Należy w toku ich ustalania zwrócić uwagę na nasze możliwości. Jeżeli czujemy, że coś będzie nam trudno osiągnąć, że są małe szanse na realizację jakiegoś zachowania, odpuszczamy, przyjmujemy tylko takie zasady, co do których mamy pewność, że będziemy w stanie temu podołać.

Wymagania, jakie sobie stawiamy, muszą być realne do spełnienia. Takie zasady muszą dotyczyć nie tylko nas, ale i członków naszej rodziny, osób, z którym i mieszkamy pod jednym dachem. Z pewnością jednym członkom rodziny będzie łatwiej przestrzegać pewnych punktów, innym trudniej. Trzeba nawzajem się motywować do nowych zachowań, wzmacniać i nagradzać wzajemnie. To pomaga w przestrzeganiu nowego porządku używania urządzeń mobilnych.

Przykłady  domowych zasad korzystania ze smartfonu

Telefony nie potrzebują pożywienia, żywią się prądem, nie muszą zasiadać z nami do obiadu

Kino i Teatr to miejsca, gdzie nie zabieramy telefonu

Sport poza domem, przejażdżka rowerem, bieganie, spacer, koniecznie bez telefonu
W miejsce smartfona, który budzi nas rano alarmem, wprowadzamy tradycyjny budzik

Podczas podróży komunikacją miejską czytamy książki w formie papierowej, tradycyjnej, unikamy świecącego ekranu

Telefoniczne nawyki i fonoholiczne nałogi

Uzależnienie od telefonu jest takim samym nałogiem, jak uzależnienie od alkoholu, papierosów i innych substancji psychoaktywnych. Wszystkie „holizmy” są dla nas szkodliwe. Bardzo wymowne pod tym względem są słowa Małgorzaty Halber, która pisze, że nałóg to nic innego, jak po prostu źle ukształtowany nawyk. Nawyki można jednak zmieniać i chodzi o to, aby ukształtować w sobie te dobre, które nie są nałogiem. Kształtowanie dobrych nawyków jest bardzo ważne, jeżeli chcemy zdrowiej funkcjonować w życiu, mniej stresująco i nerwowo.

Powyżej zamieściłam kilka swoich pomysłów na mądre korzystanie z telefonu, które wydają się mi najbardziej uniwersalne, możliwe do wprowadzenia w życiu. W grafice znajdziecie więcej propozycji, które pomogą Wam budować zdrowe i konstruktywne relacje w Waszych rodzinach.

Zobacz także: Kiedy internet zaczyna przejmować nasze życie?